poniedziałek, 23 marca 2015

Zatracenie.

To przez was.
Zabraliście mi go. 
Pozbawiliście go wyjątkowości. 
Kochałam go.
Ale go zbeszcześciliście. 
Przy nim odpływałam. 
Teraz nie potrafię.
Przez was. 
Kiedyś był mój. 
Tylko mój.
Teraz ma go każdy z was. 
Stał się tanią dziwką do pokazania. 
Zabiliście go we mnie. 
Okryliście go hańbą. 
Jest splugawiony tak samo jak wy.
Tak samo pospolity. 
Skalaliście go sobą. 
Upodliliście do własnych potrzeb.
Już nie jest taki jak kiedyś. 
Zapomniałam go.
Przez was. 
Ręka już nie kreśli tych samoch wzorów. 
Oko zapomniało jak patrzeć. 
Zabraliście mi go. 

środa, 4 marca 2015

All in one. I

"Lecz są tu dni niepokojące,
Gdy przedwieczorne złote słońce
Rozpala serca czułym pocałunkiem."



Depresyjna pogoda, depresyjne dni, depresyjne stany. Nastrój i pogoda ciągną się wzorem paraboli. Tendencja spadkowa niemile widziana, ale widziana. Oczy zamykają się na samą myśl o następnym dniu, doradzając przespanie pozostałych godzin. Wszystko złe, szare, brudne. Zimny śnieg, zimne Słońce, zimne serce. Muśnięcie śniegu boli, skóra sama wędruje do ciepła.
Tęsknię za wiosną.


__________________________________

"A dla mnie nie ma takich ideałów
Dla których chciałbym stracić twarz
Nie ma takiej świętej sprawy
Dla której chciałbym oddać siebie"

Ale czy to źle? Nie wierzę w napisane quasirealne postacie, nikt nie jest moim panem, nie potrzebuję nadczłowieka/bóstwa/bożka/nadistoty. Nikt mną nie kieruje, nikt nie powstrzymuje. Sama jestem sobie panem, sama wyznacznikiem moralności. 
Pycha? Samowystarczalność?
Idę przez życie bez utartych drogowskazów postawionych przez proroków, wieszczy, apostołów. Nic nie jest dla mnie priorytetem, nic nie jest świętością wartą poświęcenia siebie. Żyję teraz, w tej chwili. Patrzę teraz, w tej chwili. Przeżywam teraz, tę chwilę.
__________________________________

"Boicie się krzyczeć
Boicie się milczeć
Boicie się marzyć
Boicie się śnić
Boicie się myśleć
Boicie się oddychać
Boicie się działać
Boicie się żyć
Boicie się umierać
Boicie się nie bać"

"Boicie się słuchać
Boicie się mówić
Boicie się krzyczeć
Boicie się milczeć
Boicie się wierzyć
Boicie się nie ufać
Boicie się zachwycać
Boicie się narzekać
Boicie się myśleć
Boicie się marzyć
Boicie się niszczyć
Boicie się tworzyć
Boicie się buntować
Boicie się poddawać
Boicie się żyć
Boicie się umierać
Boicie się nie bać
Kiedy trzeba..."

Boisz się mały człowieku, gdy mówisz, że jesteś odważny. 
Jak przychodzi co do czego, chowasz głowę w piasek mówiąc żeś nie tchórz. 
Kiedy oczekują Twojego poparcia, uciekasz pod naporem słów. 
Mały człowieku, nikt o Tobie nie usłyszy, pozostaniesz niczym wobec nas. 
Mały szary człowiek przemierzający świat, zbyt duży dla niego, bo zbyt dużo do poznania.
Gdy krzyczą przeciw sobie myślisz mniejszością, krzyczysz większością.
Jesteś jak flaga na wietrze, wiejesz tam gdzie zdmuchną cię ludzie.
Nie zasłużyłeś na szacunek, nie zasłużyłeś na potępienie.
Zasłużyłeś na nic.
Żadnej pamięci.
Żądnej chłosty.
Żadnej chwały.
Żadnego bólu.